wynagrodzenie za bezumowne korzystanie z kapitału

Bezumowne korzystanie z kapitału – czy jest się czego obawiać?

Wynagrodzenie za bezumowne korzystanie z kapitału to ubiegłoroczny marketingowy hit środowiska bankowego. Umowy kredytów frankowych zawierają niedozwolone klauzule. Za konstrukcję umowy odpowiadał bank. W przypadku gdy umowa zostanie przez Sąd uznana za nieważną (na podstawie znajdujących się w niej klauzul abuzywnych, czy też naruszenia praw konsumenta poprzez niesymetryczne rozłożenie ryzyka), bank nie może żądać od Frankowicza wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z kapitału, ponieważ to bank jest winny zaistniałej sytuacji.

Mówił o tym Sąd w Białymstoku z 19 maja 2021 roku, który oddalił powództwo banku o wynagrodzenie za bezumowne korzystanie z kapitału. Sąd argumentował, że winę za zaistniałą sytuację ponosi bank, a w takiej sytuacji przepisy polskiego prawa, nie przewidują takiej możliwości. Wcześniej podobne wnioski wysnuł Sąd Apelacyjny w Warszawie 21.02.2021 roku. Przepisy regulujące świadczenia nienależne, nie mają zastosowania w sporze Frankowiczów z bankami. Dzieje się tak, ponieważ:

W przypadku uznania umowy za nieważną — przyjmuje się, że nigdy ona nie obowiązywała, a strony są zobligowane do wzajemnego zwrócenia sobie wpłaconych świadczeń — Frankowicza nie obowiązują odsetki, ani prowizje związane z udzieleniem kredytu, z czym nie mogą pogodzić się banki. Niestety dla banków, a na szczęście dla Frankowiczów, przepisy prawa i ochrony konsumentów stoją wyżej niż ekonomiczne racje banków.

Podobnego zdania jest również Prokurator Generalny, który już nie raz popierał Frankowiczów. W sprawie o sygn. akt III CZP 11/21 zwraca on uwagę, że z artykułów 405 i 410 kodeksu cywilnego wynika, że w przypadku nieważnej umowy, strony mają zwrócić sobie wzajemne wpłacone świadczenia i żadnej ze stron nie należy się opłata za bezumowne korzystanie z kapitału.

Wynagrodzenie za bezumowne korzystanie z kapitału - o co chodzi bankom?

Oczywiście, gdy nie wiadomo, o co chodzi, może chodzić tylko i wyłącznie o pieniądze. Straty, jakie poniosą banki w przypadku gdy Frankowicze, nie będą musieli płacić nawet odsetek i prowizji od kredytu, który zostanie unieważniony, są ogromne i idą w setki miliardów złotych dla całego sektora. Banki przyjęły więc strategię, w wyniku której starają się wpływać na Frankowiczów, by odwieść ich od procesów Sądowych. Bankom, zagląda w oczy także wizja „twardego unieważnienia” kredytu, czyli takiego, w którym roszczenia banku się przedawniają. W związku z tym banki starają się wytworzyć u Frankowiczów poczucie zagrożenia wpoić im przekonanie, że orzecznictwo w ich sprawach nie jest wciąż jasne i że za sprzeciwianie się bankom grożą okropne konsekwencje. Oczywiście nie jest to prawda, ale medialna akcja opóźnia decyzję wielu Frankowiczów, o odzyskaniu swoich pieniędzy. Dodatkowo banki podczas propozycji ugód z Frankowiczami, które nie są korzystne dla Frankowiczów, próbują na nich wymuszać podpisanie ugód, strasząc rzekomo należnym im wynagrodzeniem za bezumowne korzystanie z kapitału.

Sprawa jest na tyle poważna, że postanowił się jej przyjrzeć Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który jednoznacznie potwierdza, że wynagrodzenie za bezumowne korzystanie z kapitału się bankom nie należy, bo negatywne konsekwencje klauzul abuzywnych, umieszczonych w umowach przez banki dotykałyby tylko Frankowicza. UOKiK miał także przyjrzeć się zawyżonym marżą, które w propozycjach ugód kierują do Frankowiczów banki. (Więcej o ugodach możesz przeczytać tutaj: ugody banków z Frankowiczami).

Strategia banków przynosi im wymierne korzyści, ponieważ obecnie spośród 408 tysięcy spłacanych kredytów frankowych, tylko 17,5% Frankowiczów zdecydowało się pozwać bank (stan na koniec 2021 roku). Dzięki temu banki mogą rozkładać straty związane z masowym unieważnianiem umów frankowych w czasie, a nawet uniknąć dużej części strat.

opłata z bezumowne korzystanie z kapitału

Wynagrodzenie za bezumowne korzystanie z kapitału - czy należy się Frankowiczom?

Warto dodać, że jeszcze inne instytucje twierdzą, że wynagrodzenie za bezumowne korzystanie z kapitału się bankom nie należy. Uważają tak, Rzecznik Praw Obywatelskich oraz Rzecznik Finansowy, który wskazuje, że żądanie wynagrodzenia za korzystanie z kapitału jest niezgodne z celami Dyrektywy 93/13 i udzielonej na jej podstawie ochrony konsumentowi (prawo Unii Europejskiej) oraz nie znajduje żadnego potwierdzenia w polskich przepisach. 

Również sami Frankowicze, nie pozostali bezczynni i jeden z nich pozwał bank o wynagrodzenie za bezumowne korzystanie z jego kapitału, jak bowiem uważa, bank przecież również korzystał z jego kapitału — nadpłacanych rat. Pytanie w tej sprawie zostało skierowano do TSUE. Nie spodziewamy się, aby TSUE przyznało rację Frankowiczowi, ale wyrok, który wyda, będzie mógł być stosowany „w dwie strony” tzn. jeżeli TSUE stwierdzi, że wynagrodzenie za bezumowne korzystanie z kapitału się Frankowiczowi nie należy, to analogicznie wynagrodzenie nie będzie się należeć też bankom. To swoista pułapka zastawiona na banki, mająca zakończyć ich kampanię marketingową, polegającą na straszeniu Frankowiczów wynagrodzeniem za bezumowne korzystanie z kapitału. 

Frankowiczu, czas działać i pozbyć się w końcu kredytu frankowego.

Podsumowując, wynagrodzenie za bezumowne korzystanie z kapitału jest bezzasadne. Frankowicze wygrywają obecnie ponad 95% spraw, a wybierając rzetelną kancelarię frankową do prowadzenia swojej sprawy, mogą te szanse jeszcze bardziej zmaksymalizować. Jeżeli uważasz, że w końcu musisz zrobić porządek z kredytem we frankach, zgłoś się do kancelarii Rajkowska – poprzez formularz na dole strony lub stronę główną i zrób pierwszy krok do pozbycia się kredytu frankowego.

Zamów Bezpłatną Analizę Umowy Kredytu CHF

Dane Kontaktowe

SKONTAKTUJ SIĘ Z ADWOKATEM